Pojęcie jet lat odnosi się do dynamicznych, gwałtownych zmian obejmujących przeobrażenia czasowe w ramach nagłych zmian stref czasowych. Kiedy podróżujemy na dużych dystansach, między strefami czasowymi, nasz organizm zostaje narażony na niestandardowe reakcje. Niekiedy poza klasycznym zmęczeniem, odczuwa się bardzo intensywne bóle głowy przypominające uporczywe migreny oraz brakuje nam apetytu. Jesteśmy znużeni, jest nam mdło i niedobrze. Niekiedy zupełnie pozostajemy pozbawieni energii, a wszystko dlatego, iż nasz zegar wewnętrzny wymaga odpowiedniej ilości czasu na to, żeby się dopasować do zmiennych warunków. Istotne jest zatem zwrócenie uwagi przede wszystkim na to, aby złagodzić objawy sytuacji zwanej jet lag. Polega to zwłaszcza na piciu wody w dużych ilościach. Wtedy nie odwodnimy organizmu i będziemy w lepszej formie fizycznej, a przez to także i lepszej kondycji psychicznej. Samą podróż natomiast przeżyjmy tak, aby zasnąć w samolocie, nie koncentrując się na jeździe, jaką mamy do pokonania. Warto zwrócić uwagę na to, aby tak zaplanować przylot, by mieć w rezerwie jeszcze trochę czasu na wypoczęcie. Najlepiej by być tak w miejscu docelowym, by wypadał wieczór, a my zamiast funkcjonować, położymy się spać. Kiedy jednak nie ma takiej opcji i konieczne jest przybycie w godzinach porannych na miejsce, musisz postarać się nie spać w ciągu dnia. Wtedy Twój organizm zupełnie się przestawi i nie jest to wskazane. W tym celu przyda się więc spożywanie napojów z kofeiną – energetyk, kawa, herbata, nawet kola. Dzięki temu zakłócimy swój cykl snu i łatwiej będzie nam się przestawić na właściwą strefę czasową. Pamiętajmy jednak, by nie przesadzać z dawką adrenaliny.

Źródło: